Premier Donald Tusk uciekł do Włoch i szusuje na nartach. Od kilku dni politycy opozycji zachodzili w głowę, gdzie podział się szef polskiego rządu, gdy w kraju dzieje się tak wiele. Na szczęście BlaskOnline rozwiązał tę zagadkę. "Znalazł się" - komentują politycy.
Premier Donald Tusk ma kilka dni wolnego - tak mówił podczas konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka. Teraz już wiemy, z jakiego powodu szef rządu potrzebował wolnego. Donald Tusk zostawił wszystkie problemy za sobą i ruszył do włoskiego kurortu na narty.
Po publikacji tej informacji i zdjęcia Tuska na stoku przez BlaskOnline, media społecznościowe odetchnęły z ulgą.
"Znalazł się, a już się martwiłem"
- pisze polityk PiS Waldemar Buda.
Inni z kolei zauważają, że najważniejsi polscy politycy mają pełne ręce roboty, ale premier znalazł chwilę, by wyjechać na narty.
Prezydent Karol Nawrocki dba o bezpieczeństwo Polski, rozmawia ze światowymi przywódcami w Davos i spotyka się z Donaldem Trumpem - tymczasem premier Tusk bawi się na nartach. Oczywiście za granicą
- pisze Kamil Starczyk.
Wiecie co robi Tusk kiedy zapadają niezwykle ważne decyzje dla Polski, a w kraju trwa posiedzenie Sejmu?
Tak, odpoczywa na feriach za granicą. Ten człowiek jest niereformowalnym, patentowanym leniem. „To się w pale nie mieści"
- pisze z kolei Olga Semeniuk-Patkowska.


